Info

Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2015, Lipiec3 - 4
- 2015, Czerwiec9 - 3
- 2015, Maj4 - 1
- 2015, Kwiecień5 - 0
- 2015, Marzec6 - 0
- 2015, Luty2 - 2
- 2015, Styczeń4 - 7
- 2014, Grudzień2 - 0
- 2014, Listopad4 - 0
- 2014, Październik1 - 3
- 2014, Wrzesień7 - 0
- 2014, Sierpień16 - 14
- 2014, Lipiec10 - 24
- 2014, Czerwiec5 - 2
- 2014, Maj7 - 37
- 2014, Kwiecień7 - 4
- 2014, Marzec10 - 9
- 2014, Luty6 - 5
- 2014, Styczeń5 - 11
- 2013, Grudzień3 - 0
- 2013, Listopad2 - 0
- 2013, Październik10 - 0
- 2013, Wrzesień7 - 7
- 2013, Sierpień16 - 0
- 2013, Lipiec8 - 0
- 2013, Czerwiec16 - 0
- 2013, Maj8 - 5
- 2013, Kwiecień7 - 2
- 2013, Marzec9 - 15
- 2013, Luty14 - 1
- 2013, Styczeń3 - 0
- DST 60.68km
- Sprzęt szosa by Trek
- Aktywność Jazda na rowerze
Żuławy niczym z "Psich lat"
Poniedziałek, 4 marca 2013 · dodano: 04.03.2013 | Komentarze 7
Dzisiejszą jazdę można podzielić na dwie kategorie - tą związaną z pracą i tą dla przyjemności.
Rano wybrałam się dzielnie na padace mojego kochania, by wypełnić swoje obowiązki służbowe. Zajęło mi to godzinkę. Pomknęłam więc do domu, by zmienić rower
Zdjęłam ze ściany swoją szosę i wybrałam się na przejażdżkę. Trasa wiodła przez Koźliny, Steblewo, Giemlice, Długie Pole, Cedry Wielkie, Osice, Suchy Dąb i Czatkowy.
Do Cedrów jazda bajeczna, świeciło słońce, lajcik. Później osławione Żuławskie podmuchy wiatru zaczęły dawać mi się we znaki. Jednak cóż, musiałam przygotować się do pracy.
A tu kilka fotek. Ech, ich jakość, ze względu na sprzęt, pozostawia wiele do życzenia, ale po kilku latach miło jest zerknąć nawet na takie barachło.
Poniżej ruiny kościoła gotyckiego w Steblewie. Kościół pochodzi z XIV wieku, setki lat był świątynią ewangelicką. Spaliła go Armia Czerwona w 1945 roku. Właśnie to miejsce jakoś tak skojarzyło mi się z "Psimi latami" Grassa - po prostu dawne, historyczne Żuławy.
Dobrze, jeszcze jedno zdjęcie budowli. Przyznaję, że przejeżdżałam lata wcześniej przez Steblewo. Ale mam wrażenie, jakbym ją zobaczyła po raz pierwszy. Hm, muszę przyznać, ze gdy ją widzę, przychodzi mi też do głowy spalony zamek Horeszków z "Pana Tadeusza". Eee, takie tam wynurzenia.
A tu dowód, że na Żuławach nadal trzymają resztki zimy. No dobra, może przesadziłam z tym tłem, ale kanał nadal był zamarznięty;).
Po południu zaś znów zamiana sprzętu i na chwilę do pracy.
W sumie pracowo zrobiłam 9,08km, a na wycieczce 51,6.
A tutaj Antoś dla Doroty:
Komentarze
Kasiu po oczach jeszcze nie widać że to rosyjska nie są zielone, a tak na to czekam podobno z wiekiem wytrąca się pigment na razie wkoło źrenic ma lekką zieloną obwódkę.
Na weekend masz już jakieś rowerowe plany ? u mnie się klarują (na sobotę )